|
wtorek, 12 sierpnia 2008
Straszno...
Czuję się fatalnie. Wczoraj jacyś dobrzy ludzie zaopiekowali się naszymi rowerami górskimi marki Shwinn. Na pamiątkę zostawili mi dwa odcięte kable stalowe z zamkami i jeden bidon chińskiej produkcji. Ciekawe, że teoretycznie rowery były zaparkowane w zamkniętym garażu, ale brama od kilku tygodni pozostaje podniesiona. Z garażu prowadzą drzwi od tygodnia już otwarte do lobby budynku. Afrykański Amerykanin za biurkiem managera w rental office poinformował mnie, że części do bramy wyszły…
piątek, 08 sierpnia 2008
Minor Revisions
Właśnie przyjęto nam kolejny manuskrypt. Wysłaliśmy go zaledwie trzy tygodnie temu. Aż nam szczęki poopadały – recenzenci chcą tylko “minor revisions”, chociaż mnie osobiście nasze eksperymenty tym razem wydały się trywialne. Nic już z tego nie rozumiem. Proces “peer review” nie jest sparawiedliwy i bardzo przypomina grę na loterii. No, tekst był nieżle napisany.
niedziela, 03 sierpnia 2008
Op-Art
Ostatnio fascynuje mnie Optical Art lat 60-tych. Mogę godzinami wpatrywać się w Anuszkiewicza. Obraz porusza się, wychodzi niemal z ram, zawisa w przestrzeni pokoju, pulsuje, żyje. W zeszłym tygodniu pojechałem
z Krzyśkiem do
środa, 30 lipca 2008
Jestem zadowolony
Mój artykuł jest wśród dziesięciu najbardziej polecanych publikacji immunologicznych na pewnej liście… Dzisiaj zwrócił się do mnie Reuters z prośbą o krótki wywiad. Jestem zadowolny i szef też…
wtorek, 22 lipca 2008
Bugatti model 57
W tym mieście wciąż spotyka się ciekawych ludzi. Poznałem pewnego Polaka, który w Virginii zajmuje się konserwacją antyków i obrazów. Miło się rozmawiało. Gość jest po warszawskiej ASP, tutaj od dwudziestu lat. Radzi sobie. W pracowni, prócz mebli, złoconej harfy i ogromnego barokowego malowidła, nad którym właśnie pracuje, miał jeszcze rozłożony na kawałki samochód marki Bugatti, model 57 – stare samochody to jego hobby.
poniedziałek, 14 lipca 2008
Vitespen
Lancet i Journal of Clinical Oncology opublikowały dwa doniesienia na temat skuteczności terapeutycznej szczepionki przeciwrakowej vitespen (Oncophage), stosowanej w raku nerki i czerniaku złośliwym. Nie zanotowano statystycznie znaczącej różnicy w przeżywalności pacjentów zaszczepionych, w porównaniu z grupą kontrolną. Autorzy z zadowoleniem zauważają jednak, że pacjenci, którzy przeżyli dłużej, otrzymali więcej dawek szczepionki. Zabawne jest również to, że Oncophage został niedawno zaaprobowany przez Ministerstwo Zdrowia Rosji. Rosja stała się więc pierwszym krajem, gdzie szczepionka przeciwrakowa przestała być lekiem eksperymentalnym. Akcje firmy wzrosły wtedy z 1.95$ na 5$.
poniedziałek, 07 lipca 2008
niedziela, 06 lipca 2008
Znowu jestem
I znowu zaniedbałem swojego bloga. Najwyrażniej życie w realu jest bardziej zajmujące niż życie w internetowym matrixie, chociaż w obecnych czasach trudno jest przecież jedno od drugiego oddzielić. Człowiek zaczyna się gubić w tym wszystkim. Coż więc nowego? Nic – intensywne do znudzenia, pisanie, eksperymentowanie dyżurowanie, okraszone imprezowaniem na różnych szczeblach, wyjazdami tu i tam (ale niezbyt ciekawymi). Do tego zakupy kolejnych mniej lub bardziej potrzebnych zabawek i gadżetów. Życie towarzyskie rozkwita – cóż, trzeba networkować. W zeszłą sobotę wyprawiliśmy bankiet na 40 osób z pełnym bufetem, barem i muzyką. To już drugi w tym roku i chyba ostatni, chociaż na gościach zrobił ponoć wrażenie. “Bawiłem się” na kilku imprezach waszyngtońskich. M.in. byłem na raucie na cześć Naczelnego Prezesa Ochotniczych Straży Pożarnych – jedzenie było niezłe (nie tylko Costco), kucharz tym razem nie przesolił, ale mdłości dostałem podczas przemówienia pana Waldemara.
sobota, 19 kwietnia 2008
Economic Stimulus
Program MBA uczy wszystkiego, o czym zwykły PhD albo MD nie ma pojęcia. K. w ramach networkowania wybrał się w zeszłym tygodniu na Capitol Hill. Zdobył całą górę wizytówek. W towarzystwie wyszczekanych localsów z firm biotechnologicznych przyszło mu informować kongresmenów o problemach młodych naukowców, odwrotnym drenażu mózgów, wizach H1 i finansowaniu nauki. W dodatku udało mu się zdybać gościa, który nie był dla niego zbyt miły przy jednej z rozmów kwalifikacyjnych. Z sadystyczną satysfakcją oddał mu mocny do bólu uścisk dłoni… Moje natomiast życie jest zdecydowanie bardziej monotonne. Mój artykuł cieszy sie popularnością w wersji on-line. Podobno w wydaniu papierowym ma być poprzedzony komentarzem redakcji. We wtorek o północy ukończyłem rozliczanie podatków. Na rabat wyborczy (czyli economic stimulus package) jakoś się nie kwalifikuję. Przysługuje on tylko tym, którzy podatków nie płacą. Poprosiłem szefa o podwyżkę i dostałem – moja wypłata (dwutygodniowa) wzrośnie o 109$ netto. Akurat starczy na kawę, benzynę i parking. |